Ogólnoukraiński Kongres Rodzin trwa w Winnicy. O relacjach w małżeństwie opowiedzieli dr Jacek i Jadwiga Pulikowscy. Są małżeństwem od 43 lat, przez 12 lat zajmują się duszpasterstwem rodzin.
Pulikowscy opowiedzili CREDO o swoich wrażeniach od pobytu w Ukrainie, o tym, z czego czerpią odwagę świadczyć własnym życiem:
Jadwiga Pulikowska:
– Dla mnie dawanie świadectwa jest trudne, bo to jest dzielenie się sobą. Ale jakoś tak nas Pan Bóg uzdolnił do tego, by się swoim życiem dzielić. Z trudem zgadzam się na takie spotkania, ale robię to dlatego, że uważam — ludzie potrzebują świadectw rodzin szczęśliwych. Szczęście w rodzinach tkwi, jest w nich zamknięte. Natomiast czasem na zewnątrz za mało je widać. Więc niekiedy trzeba się odważyć i o nim opowiedzieć.
Jacek Pulikowski:
– Moje świadectwo to doświadczenie, które uzbierało się za czterdzieści lat pracy z małżeństwami. To nie jest tylko takie wywlekanie swoich intymności i doświadczeń osobistych, zresztą jest temu granica i o wszystkim nigdy publicznie nie będziemy mówić, ale pewnymi prawidłowościami trzeba się dzielić, inaczej to będzie grzech zaniedbania. A więc dzielę się, mówię o tym, piszę dużo, jeżdżę po świecie.
Każda sytuacja jest inna, każdy problem wymaga indywidualnego podejścia, ale jest jedna wspólna rada dla wszystkich małżeństw w kryzysie: zacznij dobrze czynić — staniesz się lepszym mężem/żoną, lepszym rodzicem.