Wywiad

Dom dla kobiet w sytuacji kryzysowej zostanie otwarty mimo trwającej wojny. “Każda osoba ma w sobie perłę”

Ви також можете прочитати цю статтю українською мовою

08 czerwca 2023, 17:03 366 Vita Jakubowska

 

Siostry albertynki posługujące ubogim wznowiły swoją działalność we Lwowie w 2017 roku. W przeddzień 125. rocznicy założenia w mieście trzech ośrodków opieki nad bezdomnymi i sierotami tutaj przybyło trzy przedstawicielki ze Zgromadzenia św. Brata Alberta.

Dziś te siostry w szarych habitach znane są niemal wszystkim potrzebującym miasta Lwowa. Siostra Radosława pracuje w kuchni dla ubogich „Caritas Spes” Archidiecezji Lwowskiej, s. Dorota i s. Hieronima odwiedzają w domach osoby samotne i starsze, pomagają z wyżywieniem, przynoszą leki, karmią bezdomnych, odwiedzają szpitale, pomagają przesiedleńcom, a jednocześnie realizuje projekt, który właściwe przyprowadził ich do Lwowa — budowę domu dla bezdomnych kobiet i samotnych matek w sytuacji kryzysowej.

Miejsce pod budowę domu i kamień węgielny pod kaplicę zostały poświęcone we Lwowie 18 lipca 2020 r. przez kardynała Konrada Krajewskiego, Jałmużnika Papieskiego. I od tego momentu zaczęła się trudna droga budowy przytuliska: dokumentacja, zdobywanie funduszy, pandemia, wojna… Ale z Bożą pomocą i wsparciem dobrych ludzi ze wszystkich zakątków świata, w czerwcu 2023 r. Dom jest już prawie gotowy i wkrótce będzie mógł przyjąć pod swój dach pierwszych mieszkanek.

 

 

 

CREDO udało się zwiedzić plac budowy, zobaczyć jak będzie wyglądać przytulisko i porozmawiać z główną siłą napędową tego projektu, przełożoną lwowskich sióstr albertynek s. Hieronimą Kondracką.

— Trzy lata temu były tu chwasty i chaszcze. Dziś stoi już piękny budynek, który stanie się tymczasowym domem dla kobiet w trudnej sytuacji życiowej, tak jak to sobie wymarzyłyście. Jak wam się to udało?

— Ten dom wznosi się w bardzo trudnym czasie — najpierw pandemia, teraz pełnoskalowa wojna, ale mimo wszystko budowa trwa i można powiedzieć, że ten dom jest darem ludzkich serc i modlitw.  Dużo grup modlitewnych omadla ten dom i my też modlimy się za naszych darczyńców.

 

 

— Kim są ci ludzie, co ofiarowują pieniądze?

— Spotykam się z wielką życzliwością ludzi, gdziekolwiek pojadę. Była nawet taka sytuacja, że jeden pan z Łodzi usłyszał wywiad, który dałam dla Radia Watykańskiego i ofiarował nam 16 ton płytek ceramicznych, a oprócz tego artykuły spożywcze i środki chemiczne. Moje koleżanki ze studiów, ze szkoły i nawet te z podstawówki bardzo dużo pomagają. Całe parafie są zaangażowane w pomoc. Dzięki ofiarności tych wszystkich osób mamy już talerze na 300 osób, kubki, sztućce, pościele też mamy. Na dniach przyjadą poduszki i kołdry. Z Bożą pomocą we wrześniu to miejsce powinno już zacząć służyć kobietom w trudnej sytuacji życiowej i samotnie wychowujące dzieci.  

— Jakie prace jeszcze wam zostały do wykonania?

— Budynek już prawie gotowy — otynkowany, pomalowany, zostały ściągnięte rusztowania, część terytorium jest już wyłożona kostką. Trwają prace z uporządkowania terenu. Wewnątrz już prawie wykończone są dwa piętra. Staramy się zrobić wszystko, żeby we wrześniu można było zamieszkać i dalej kontynuować prace.

 

 

— Czy siostry tez tu zamieszkają w tym domu?

— Tak. Nasze pokoje i kapliczka będą na poddaszu. To nasz charyzmat — być z ubogimi. Więc zamieszkamy w tym domu z tymi, kogo tutaj przyjmiemy.

— Teraz opiekujecie się bezdomnymi i osobami w potrzebie, karmicie ludzi ulicy. Czy planujecie kontynuować tę działalność, czy raczej chcecie się skupić na pomocy kobietom w tym domu?

— Tutaj są wszystkie warunki, żeby mogła pracować kuchnia dla ubogich. Jest stołówka na 300 osób. Także będzie pralnia, aby potrzebujące, ale nie mieszkające u nas kobiety mogły przyjść uprać sobie rzeczy, no i łaźnią, żeby mogły się wykąpać, przebrać się. Planujemy urządzić też świetlicę, żeby mogły sobie pobyć, odpocząć. Planujemy też urządzić magazynek z ubraniami i obuwiem. 

— Czy wojna wniosła jakieś zmiany w plan pracy, jaka miała być zorganizowana w przytulisku?

— Lwów jest wypełniony osobami, które w wyniku wojny straciły wszystko i teraz są w ogromnej potrzebie. Przyjechały do miasta nie mając nic i my staramy się pomagać takim osobom. Ten dom stanie się dla nich miejscem nowego początku i przystanią dla wielu kobiet i matek z dziećmi. Wierzymy, że ta wojna się wkrótce skończy i dla Ukrainy nastąpi jutrzenka wolności i pokoju, więc ludzie będą mogły powrócić do swoich domów. A tym czasem my będziemy im pomagać spiąć się na nogi.

 

 

— Jaki cel stawiacie przed sobą w pierwszej kolejności?

— Chcemy tutaj dać im promyk nadziei, wydobyć z kobiet ich piękno i dobro, które w sobie mają. Wierzę, jak i nasz założyciel św. Brat Albert, że każda taka osoba ma w sobie perłę, którą trzeba odszukać i oczyścić. Mamy dużo pomysłów jak to zrobić. Mamy wokół nas duże nowe osiedle, którego nie było, jak zaczynaliśmy budowę. Więc może dla kobiet, które zamieszkają w naszym domu, znajdzie się jakaś praca. Obok jest piekarnia, może otworzy się jakaś kawiarnia. Praca pomoże im zarobić na utrzymanie i przywrócić poczucie własnej godności.

— Czy dacie radę ze wszystkim we trójkę?

— Planujemy, że zwiększy się liczba sióstr we Lwowie, bo jest nas trzech i kiedy otworzymy dom, to będzie potrzebna pomoc. Mamy też wolontariuszek — wspaniałe kobiety, chodzą razem z nami do ubogich, pomagają w rozdawaniu jedzenia bezdomnym na ulicach. Pan Bóg się o nas troszczy i posyła nam ofiarnych ludzi żebyśmy mogły pracować na chwałę Bożą i ludziom na pożytek. I chociaż nie wybiegamy daleko naprzód, koncentrujemy się na tym, co mamy do zrobienia dzisiaj ale zdajemy sobie sprawę, że będzie nam potrzebna pomoc także naszych sióstr.

 

 

Інші статті за темами

ПЕРСОНА

МІСЦЕ

Lwów

Zauważyłeś błąd? Zaznacz fragment tekstu i naciśnij Ctrl+Enter.

ПІДТРИМАЙТЕ CREDO
Шановні читачі, CREDO — некомерційна структура, що живе на пожертви добродіїв. Ми з вдячністю приймемо Вашу допомогу. Ваші гроші йдуть на оплату сервера, роботу веб-майстра та гонорари фахівців. Переказ через ПриватБанк: Пожертвування можна переказати за такими банківськими реквізитами:

5168 7427 0591 5506

Благодійний внесок ПРИЗНАЧЕННЯ ПЛАТЕЖУ: Добровільна пожертва на здійснення діяльності часопису CREDO.

Інші способи підтримати CREDO: (Натиснути на цей напис)

Щиро дякуємо читачам за жертовність усім, хто нас підтримує!
Підпишіться на розсилку
Кожного дня ми надсилатимемо вам листи з найважливішими та найцікавішими новинами

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: